Forum www.samochodymadeinpoland.fora.pl Strona Główna
Zaloguj Rejestracja Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy
Prototypy Warszawy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.samochodymadeinpoland.fora.pl Strona Główna -> Prototypy
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Maniek397
Kumpel



Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 3249
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Toruń CT
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:35, 09 Mar 2009    Temat postu: Prototypy Warszawy

Warszawa M20U

W 1956 oku powstał prototyp unowocześnionej Warszawy M20U . Zmiany objęły silnik oraz stytlistykę nadwozia. W skrzyni biegów zastosowano nadbieg. W silniku zwiększono stopień sprężania mieszanki z 6,2:1 do 7:1, co zaowocowało wzrostem mocy maksymalnej do 60 KM (44 kW) i maksymalnego momentu obrotowego do wartości 127 Nm (standardowy silnik miał 50 KM i 122 Nm). Dzięki tym operacjom, samochód był w stanie rozpędzić się do 132 km/h. Zużycie paliwa oscylowało w granicach 11-13 litrów na 100 km.Zmodyfikowano też układ hamulcowy. Jeśli chodzi o nadwozie, to spłaszczono maskę, nad reflektorami zamontowano chromowane daszki, zmieniono kształt kratki wlotu powietrza, w której zainstalowano dodatkowy, środkowy reflektor, zmieniono przednia szybę na jednoczęściową, zmieniono kształt tylnych błotników oraz lamp. Samochód mimo atrakcyjnego wyglądu oraz dobrych właściwości jezdnych nie wszedł do produkcji, a jedyny prototypowy egzemplarz nie doczekał do czasów współczesnych. Szkoda.



Warszawa M20F

Drugim prototypem zbudowanym w tym okresie była Warszawa M20F (furgon) zbudowana w Jelczańskich Zakładach Naprawy Samochodów. Pomysł zbudowania takiego samochodu zrodził się, gdyż w kraju brakowało zarówno niedużych aut dostawczych jak i pojazdów, które mogły by pełnić na przykład rolę karetki pogotowia w zakładowych ośrodku zdrowia (w jelczańskim zakładzie brakowało sanitarki). Zbiornik paliwa został przeniesiony do kabiny pod fotel kierowcy w celu wyrównania podłogi z tyłu. Samochód był przebudowana Warszawą M20, nie posiadał tylnych drzwi pozostawiono tylko okna. Z tyłu zastosowano otwierane na bok jednoskrzydłowe drzwi umożliwiające dostęp do przestrzeni ładunkowej. Prototyp ten nigdy nie wszedł do produkcji seryjnej. Fabryka na Żeraniu nie zdecydowała się na wdrożenie do produkcji tej odmiany Warszawy, zrobiono to później, ale w oparciu o inny projekt.



Warszawa pick-up

W Biurze Konstrukcyjno-Doświadczalnym w roku 1957 został opracowany nowy wariant Warszawy - wersja pick-up. Pracami kierował inż. Stanisław Łukasiewicz. Zapotrzebowanie na taki samochód było duże i to nie tylko na rynku, ale także w samej fabryce potrzebny był samochód do transpotu części. Prototyp wykonano metodą "chałupniczą" - odcięto tylną część nadwozia, montując w to miejsce otwieraną skrzynię ładunkową. Prototyp "sprawdził się" i po dokonaniu pewnych modyfikacji w zawiesdzeniu oraz "wyprostowaniu" skrzyni ładunkowej (w prototypie była lekko pochylona), został w roku 1959 wprowadzony do produkcji seryjnej jako model 201F.



Warszawa furgon

W roku 1960 Przedsiębiorstwo Transportu Samochodowego Łączności w Warszawie zbudowało we własnym zakresie, bazując na modelu pick-up, wersję Furgon - samochód miał stalową, demontowalną górną częścią nadwozia. Poprzez swoją funkcjonalność i łatwość adaptacji, auto było niezwykle użyteczne, co zostało dostrzeżone przez FSO i skłoniło konstruktorów do podjęcia prac nad seryjną produkcją tego modelu, którą rozpoczęto w roku 1962, jako Warszawa 201F.

Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych miało miejsce sporo prób unowocześnienia oraz uatrakcyjnienia Warszawy. Powstało kilka dość interesujących prototypów. Najciekawszym był ten z tylną szybą pod ujemnym kątem, Poza tym, powstały też mniej awangardowe propozycje restylizacji nadwozia - "z ogonami" oraz różne inne koncepcje modernicacji.



GHIA

W 1962 roku rozpoczęły się prace nad modernizacją nadwozia Warszawy. Do współpracy zaproszono włoską firmę stylistyczą Ghia, będącą wówczas częścią Ford Motor Company. Zaprojektowana przez włoskich inżynierów karoseria miała ładne, opływowe i modne w tamtych czasach kształty. Ghia miała opracować projekt nadwozia w wersji limuzyny i uniwersala (kombi), wykonać prototypy, dostarczyć modele tłoczników oraz dokumentację techniczną uwzględniającą istniejące warunki produkcji w żerańskiej fabryce. Wszystko to, za około 70 tysięcy dolarów (ówczesnych).
Projekt ów miał tylu zwolenników co przeciwników, jedni i drudzy mili rację wytaczając kolejne agrumenty za i przeciw. Ostatecznie nie zdecydowano się jednak na realizację tego przedsięwzięcia. Z relacji ludzi, którzy wówczas pracowali w FSO wiemy, że były dwa prototypy, które w połowie lat siedemdziesiątych zostały zniszczone. Podobno ich wykonanie było perfekcyjne, o niebo lepsze niż ówczesnych seryjnych modeli, które opuszczały Fabrykę Samochodów Osobowych. Były dwa nadwozia - kombi i sedan. Ciekawe, jak potoczyłyby się dalsze losy polskiej motoryzacji, gdyby opracowany przez Włochów samochód wszedł do produkcji seryjnej.



WARSZAWA 210

Początek lat sześćdziesiątych, były to czasy, kiedy wolno już było mówić, że Warszawa "garbuska" albo jak ktoś woli "babka"," której konstrukcja jest z lat trzydziestych a stylistyka z czterdziestych, jest samochodem przestarzałym. Gdy zabierano się do pracy nad następcą Warszawy, zdawano sobie sprawę, że w Polsce nie mamy wystarczającej liczby osób aby zaprojektować nowoczesny samochód od "a" do "z", więc trzeba było albo zamówić projekt zagranicą, albo "zerżnąć" autko od kogoś, wybór padł na Forda Falcona. Postanowiono, że wykonane zostanie lustzane odbicie osprzętów silnika oraz nadwozie zaprojektuje się od nowa. Chodziło o to, żeby od razu nie było widać że to kopia. Jednak Sprawa się komplikowała, gdyż w Polsce robiono całą masę detali w innych standardach (sprężyny, druty, łożyska). Pomysł z kopiowaniem Falcona upadł, ale nadal prowadzono prace przy projektowaniu samochodu dla administracji - Warszawy 210.
Pojazd miał być sześcioosobowy. Kierownikiem zespołu konstrukcyjnego był inż. Mirosław Górski, a szefami głównych grup konstruktorskich inżynierowie: Zdzisław Glinka (silnik), Jerzy Roman (podwozie), Stanisław Łukaszewicz (nadwozie). Kanciasty, ale nowoczesny jak na owe czasy samochód miał być napędzany dwoma silnikami. Nie ma zgodności co do tego ile było prototypowych egzemplarzy, czy były dwa, czy jeden . Z całą pewnością powstały dwie wersje nowych silników, które miały napędzać Warszawę 210.
Podstawowy sześciocylindrowy o pojemności 2,5 l i mocy 85 KM przy 4200 obr/min oraz ekonomiczny czterocylindrowy - 1,6 l o mocy 57 KM przy również 4200 obr/min. Nowoczesne, samonośne nadwozie zawieszono z przodu na kolumnach McPhersona, wahaczach poprzecznych i sprężynach śrubowych. Z tyłu zastosowano półeliptyczne resory piórowe. Napęd przenoszony był poprzez sterowane hydrauliczne sprzęgło i czterostopniową skrzynię biegów na sztywny tylny most z hipoidalnym mechanizmem różnicowym. Koła miały średnicę 14 cali. Prototyp ważył 1200 kg, czyli o 120 kg mniej niż warszawa 203. Był ciemnozielony, miał szyby z pleksi, a pod maską sześciocylindrowy silnik. Model z większym silnikiem osiągał podobno prędkość 160 km/h i spalał od 9 do 12 litrów na 100 km, silnik mniejszy zapewniał prędkość maksymalną 140 km/h i zużywał 8 do 10 litrów na 100 km. Tak więc auta były szybsze i paliły mniej od ówczwsnych Warszaw.
Poza zbudowanym prototypem sedana był też projektowany model z nadwoziem kombi. W czasach PRL-u nie mówiło się o tym, ale istniału podobno dwa prototypy Warszawy 210. Jeden w tajemnicy wyjechał do "wielkiego brata" (ZSRR) i posłużył zakładom w Gorki do modernizacji przestarzałej wówczas Wołgi. Deska rozdzielcza Wołgi jest niemal identyczna jak ta w Warszawie. Warszawa 210 zostało oddana do Muzeum Techniki i ślad po niej zaginął. Wydana w 1976 roku monografia "Fabryka Samochodów Osobowych 1951-76" zawiera zdjęcia wszystkich żerańskich konstrukcji z wyjątkiem Warszawy 210. Liczne książki z lat 1970-1980, traktujące o żerańskich autach, ten prototyp też pomijają. Wygląda na to, że pojazd został skazany na niepamięć, aby nikomu nie przyszło do głowy porównywać go z kontrukcją towarzyszy radzieckich, którym zapewne bardzo spodobał się projekt polskich inżynierów, który w dodatku był darmowy.
W końcu lat 90-ych znaleziono Warszawę 210 w Muzeum Staropolskim w Sielpi koło Końskich. Samochód przez ćwierć wieku znajdował się w jakiejś graciarni. Jego stan był tragiczny. Pojazd częściowo rozszabrowano. Silnik prawie całkowicie pozbawiono osprzętu. Wykręcono nawet świece. Została tylko pompa paliwa, rozrusznik i chłodnica. Szyby z pleksi całkowicie straciły przejrzystość, pordzewiały chromy, lakier został poobijany, uszczelki były porwane. świadzy to o tym, w jakich warunkach auto przechowywano. Na szczęście w dużo lepszym stanie pozostało wnętrze. Zachowała się tablica rozdzielcza i koło kierownicy, oryginalne siedzenia i wykładziny. Nie działały zamki, podnośniki szyb i masa różnych urządzeń, ale to wszystko jest do naprawienia.



Samochód dostawczy na bazie Warszawy

Grupa inżynierów: S. Łukaszewicz , M. Górski, J. Kowal, J Wośko, L. Dobiel, H. Młyniec, w roku 1957 pracowała nad prototypem furgonu dostawczego, którego ładowność wynosiłaby około 1 tony. Samochód miał być oparty na zespołach Warszawy - co pozwoliłoby na w miarę tanie i szybkie wdrożenie do produkcji seryjnej. W Zakładach Budowy Nadwozi Samochodowych powstał praprototyp, który otrzymał nazwę "mleczarka" ze względu na swoje kształty [Zobacz zdjęcia] . Dalsze prace miały miejsce w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie oraz w Zakładach Budowy Nadwozi Samochodowych w Nysie, gdzie je poprawiano, udoskonalano i przystosowywano do istniejących warunków produkcji.



Ostatnio zmieniony przez Maniek397 dnia Śro 8:01, 11 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Fiat 126p
Administrator



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 979
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:46, 21 Mar 2009    Temat postu:

Warszawa 210
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.samochodymadeinpoland.fora.pl Strona Główna -> Prototypy Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, Theme by GhostNr1